Przemiana Makbeta, problem dobra i zła
Wydaje się iż władza nigdy nas nie zmieni, jednakże możemy grubo się mylić, nie zawsze zachowujemy się tak jak wydawałoby się to nam za stosowne. Często wstydzimy się za swoje czyny, dopiero po fakcie, ponieważ podczas ich wykonywania, jesteśmy nie jako zaślepieni przez zaistniałe sytuacje. Ogólnie rzecz biorąc nie łatwo jest oprzeć się pokusie popełnienie grzechu. Tylko i wyłącznie dla poprawy naszego bytowania. Makbet był przecież człowiekiem nie zwykle światłym, dla którego liczył się honor, oraz dobro ojczyzny. Jednakże pod wpływem przepowiedni, wiemy iż dopuścił się strasznych rzeczy, ponieważ był on żądny władzy. Wymordował przecież swoje sługi, swoich przyjaciół, oraz wszystkich, którzy przeszkadzali mu w osiągnięciu celu. Którym miała być korona królewska. Początkowo Makbet, szanował swojego króla Dunkana, jednakże pod naporem swoich wątpliwości, oraz namowami Lady Makbet, chciał jak najszybszego wypełnienie przepowiedni, która mówiła iż będzie on władał całą Szkocją. Nie jednokrotnie miał on wyrzuty sumienia, chwile wahania, które kazały mu się zastanowić nad jego postępowaniem. Jednakże za każdym razem było mu coraz łatwiej. Ostatnie mordy przychodziły mu z wielką łatwością. Dość wymowna zmiana nastawienia Makbeta, jest podkreślona w jednej z ostatnich scen tego dramatu. Kiedy Makbet, widzi zwłoki swojej żony która popełniła samobójstwo, jednak ani trochę to go nie rusza, zostawia je, ponieważ chciał tylko i wyłącznie obronić zamek, przed natarciem wroga.